Reklama

Ceny z Tabeli Ofert

Wyniki przetargów

NOTOWANIA Z RYNKÓW

 

 

 

 

 

 

 

NOTOWANIA Z RYNKÓW HURTOWYCH SPRH

Sonda

Czy boisz się żywności modyfikowanej genetycznie?:

waluty

Ostatnie komentarze

Subskrybuj

Subskrybuje zawartość

Logowanie

Kontakt

Zdrów jak karp

Czy można wyobrazić sobie stół wigilijny bez karpia? Chyba nie, i dobrze.  Składniki mięsa tej ryby mają korzystny wpływ na funkcjonowanie naszego układu nerwowego i krwionośnego, zapobiegają także rozwojowi chorób nowotworowych. W dodatku są bardzo smaczne.

Zdrowa tradycja
Karp jest rybą, która od niemal tysiąca lat, tradycyjnie pojawia się na polskich stołach w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Dla większości konsumentów to potrawa wręcz niezbędna, bez której nie można sobie wyobrazić wieczoru wigilijnego. Choć dziś trudno w to uwierzyć, kiedyś karpie odławiane z polskich stawów  uznawane były za dobro dostępne tylko dla najlepiej sytuowanych. Zawsze jednak karp uważany był za rybę zdrową i wyróżniającą się swoimi walorami odżywczymi.
Mięso karpia  jest łatwostrawne i zalecane jako składnik zdrowej diety.  Ze względu na zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych korzystnie wpływa na organizm  człowieka, zapobiegając np. rozwojowi chorób nowotworowych. Składniki mięsa karpia, tak jak innych ryb, mają korzystny wpływ na funkcjonowanie układu nerwowego i krwionośnego. To tylko niektóre z licznych zalet karpia, którego z całą pewnością można nazwać zdrowym produktem. 
Dlaczego jemy karpie zimą?
Fakt, że ryba ta jest w Polsce spożywana właśnie w święta Bożego Narodzenia wynika z tradycji. W Czechach np.  karpie spożywane są dość równomiernie w ciągu całego roku. U nas tylko niewielka część produkcji sprzedawana jest poza okresem świątecznym. Wbrew różnego rodzaju przesądom, mięso karpia jest tak samo dobre i zdrowe przez cały rok.
Karp karpiowi równy?
Bez względu na to, gdzie nabędziemy świątecznego karpia, będzie to niemal na pewno produkt wysokiej jakości. Wszystkie polskie hodowle tej ryby są pod stałym nadzorem weterynaryjnym i sanitarnym. W Polsce produkujemy rocznie około 18 - 20 tys. ton karpia i to nam w zupełności wystarcza.
U nas najbardziej popularne wśród konsumentów są karpie o masie 1,0 do 2kg. Czesi wolą ryby większe – około 3kg. Wielkość karpia w tym zakresie nie wpływa w zasadzie na jego smak. To ryba, która dosyć późno dojrzewa i dzięki temu przez kilka lat wzrostu buduje przede wszystkim swoje mięśnie.
Różnice widoczne w ubarwieniu i ilości łusek zależą od rasy i odmiany karpia ale smak jest ten sam.

Jakość potwierdzona
Karp, wbrew niektórym pogłoskom prasowym jest produktem zdrowym i w pełni bezpiecznym,  zarówno pod względem swoich cech zdrowotnych, zawartości metali ciężkich (m.in. rtęć, arsen, cynk, żelazo, czy miedź), jak i niebezpiecznych związków chemicznych, np. w postaci polichlorowanych bifenyli (PCB), heksachlorobenzenu (HCB), czy heksachlorocykloheksanu (HCH).
Ryba ta, jak każdy produkt spożywczy, przed wprowadzeniem do obrotu rynkowego podlega procedurom oceny jakości, bezpieczeństwa i - co również istotne - identyfikowalności. Regulują je odpowiednie przepisy prawa, egzekwowane ściśle przez służby weterynaryjne i sanitarne. Spełnienie restrykcyjnych wymagań w tym zakresie, w przypadku karpia do tej pory nie budziło zastrzeżeń. Potwierdzają to w pełni wyniki analiz prowadzonych od wielu lat, publikowane w dostępnych źródłach, zawarte w opracowaniach o charakterze naukowym, jak i dane pochodzące z dokumentów służb weterynaryjnych. Wynika z nich jednoznacznie, że nie ma zatem żadnych racjonalnych podstaw, aby dyskredytować karpia jako produkt o cennych walorach odżywczych. Również dlatego, że ściśle kontrolowana jest także jakość pasz stosowanych w dokarmianiu ryb.
Tajemnica tkwi w  tradycji
Unikalne zalety karpia,  wynikają z tradycyjnych, ściśle określonych procedur chowu. W ciągu całego (2-3 letniego) cyklu hodowlanego, zwierzęta odżywiają się naturalnym pokarmem.   Ponieważ zasoby stawu (określane fachowo jako jego wydajność naturalna) są ograniczone, z 1 ha można wyprodukować tylko określoną ilość  ryb. Jest to jeden z filarów, na których opiera się stawowy chów karpia.
Karpie dokarmiane są  paszami, głównie zbożowymi, rzadziej granulowanymi.  Stanowią one jednak dodatkowe źródło substancji pokarmowych, które są tym rybom niezbędne. Słowo „dodatkowe” jest tutaj niezwykle istotne, ponieważ zboże w  tradycyjnej technologii chowu karpia stanowi jedynie uzupełnienie podstawowego pokarmu. Głównym pożywieniem i naturalnym źródłem substancji odżywczych dla karpi hodowanych w stawach jest zooplankton i fauna bezkręgowa.
Wymienione powyżej główne aspekty chowu powodują, że możliwości intensyfikacji produkcji karpia są znacznie ograniczone. W  konsekwencji możliwe staje się  uzyskiwanie surowca spożywczego o doskonałej jakości, wybitnych walorach konsumpcyjnych i zdrowotnych. Dlatego należy popularyzować  spożywanie karpia i to  nie tylko w okresie świątecznym. 
Karp a etyka
Co roku toczą się dyskusje na temat sposobu sprzedaży karpia. Jest on sprzedawany, niestety, przede wszystkim w formie żywej, a następnie trzymany nawet przez kilka dni w domu. To kwestia tylko i wyłącznie tradycji, którą należy zmienić. Z punktu widzenia jakości mięsa nie ma potrzeby zabijania karpia dopiero tuż przed jego przyrządzeniem. Lepiej jest oszczędzić rybie stresu i cierpienia i poprosić o zabicie w punkcie sprzedaży. Zwłaszcza, że jakość mięsa zwierząt pod wpływem stresu ulega pogorszeniu.

Artykuł powstał przy współpracy z dr Jerzym Śliwińskim z Pracowni Ichtiobiologii i Rybactwa SGGW