Reklama

Ceny z Tabeli Ofert

Wyniki przetargów

NOTOWANIA Z RYNKÓW

 

 

 

 

 

 

 

NOTOWANIA Z RYNKÓW HURTOWYCH SPRH

Sonda

Czy boisz się żywności modyfikowanej genetycznie?:

waluty

Ostatnie komentarze

Subskrybuj

Subskrybuje zawartość

Logowanie

Kontakt

GMO

Rośliny modyfikowane genetycznie już zalały Europę

W ogniu sporów o szkodliwość (lub nie) roślin modyfikowanych genetycznie dla środowiska, warto mieć świadomość, że na europejskim, unijnym rynku obecnych jest kilkadziesiąt odmian roślin transgenicznych. W cieniu najbardziej popularnej kukurydzy MON 810 i ziemniaka Amflora całkiem dobrze i bez rozgłosu, funkcjonuje kilkadziesiąt innych odmian.

Pełna lista roślin transgenicznych obecnych na europejskim rynku jest długa. Oprócz wspominanych dwóch roślin uprawnych, obejmuje ona po trzy odmiany soi i rzepaku, jedną odmianę buraka cukrowego, sześć odmian bawełny oraz siedemnaście odmian kukurydzy. Trzeba przy tym pamiętać, że odmiany te są dopuszczone jedynie do obrotu, bez prawa stosowania ich do upraw.

Polska nie dysponuje bazą do kontroli, a w następstwie do skutecznego wykrywania i eliminowania nasion roślin transgenicznych dopuszczonych przez Komisję Europejską do obrotu bez zezwolenia na uprawy. Podobnie jest w innych krajach. Oznacza to, że inżynieria genetyczna wkracza w nasze życie bez skutecznych hamulców.

Autor: Henryk Sobolewski, TVR 

Nie będzie zakazu stosowania pasz GMO?

GMO to temat, który wywołuje spore emocje w większości środowisk, nie tylko rolniczych. Ministerstwo Rolnictwa postanowiło walczyć o wydłużenie okresu moratorium, na zakaz stosowania pasz GMO w żywieniu zwierząt. Jeżeli to się nie uda, polskie mięso może stać się całkowicie niekonkurencyjne na rynku zarówno europejskim, jak i światowym...

Ministerstwo Rolnictwa zamierza przygotować przepisy wydłużające o cztery lata okres kończącego się w br. moratorium na zakaz używania pasz genetycznie modyfikowanych w żywieniu zwierząt - poinformował PAP wiceminister rolnictwa Andrzej Butra.

Zdaniem Butry, przedłużenie moratorium o kolejne cztery lata - to czas dla Komisji Europejskiej, która powinna ostatecznie wypowiedzieć się, czy Europa ma być wolna od GMO, mimo, że żywność wytwarzana na naszym kontynencie będzie wówczas niekonkurencyjna na światowym rynku.

Prof. Seralini odsłania szokującą prawdę na temat GMO

Przez dziewięć lat byłem ekspertem rządu francuskiego i mogę powiedzieć, że od początku uprzedzaliśmy nasz rząd, że badania, na podstawie których dopuszczano GMO do uprawy były zupełnie nienaukowe. Tak, jakbyśmy byli w średniowieczu. Nie mam wątpliwości, że za 50 lat nikt nie uwierzy, że w XXI wieku nie potrafiliśmy zrobić testów podając GMO szczurom laboratoryjnym dłużej niż 3 miesiące. I że w tym samym czasie dało się przekonać 450 milionów mieszkańców Europy, że jest to bezpieczne dla niemowląt, dla osób starszych, dla pacjentów szpitali, dla mężczyzn i kobiet. Po prostu, nikt w to nie uwierzy, że byliśmy przekonani o nieszkodliwości czegoś, czego nie przetestowaliśmy.

Z prof. E. G. Seralinim rozmawia Marek Kryda i Grzegorz Kuczek, Uwaga! TVN

- Jakie testy przeprowadziła firma Monsanto na swym herbicydzie Roundapie?

Problem GMO powraca... w dyskusjach

Polska prezydencja chce wznowić zablokowane rozmowy o projekcie unijnego rozporządzenia, które zakłada swobodę krajów UE, w zakazywaniu lub dopuszczaniu upraw GMO na swoim terytorium. Będzie to tematem czwartkowego spotkania ekspertów z krajów UE.

Jak zapowiedział niedawno resort środowiska, Polska chce, by każdy kraj Unii Europejskiej samodzielnie mógł określić swój stosunek do genetycznie modyfikowanych organizmów (GMO). W ramach prezydencji ministerstwo środowiska zaproponowało, by przyjąć rozporządzenie dające krajom swobodę w sprawie GMO; możliwe, że obecne stanowisko krajów w tej kwestii poznamy podczas obrad unijnej grupy ekspertów, którzy 15 września w Brukseli podejmą temat GMO.

"15 września jest spotkanie negocjatorów (z krajów UE) na temat treści rozporządzenia, które przygotowała Komisja Europejska i które zmierza w kierunku przekazania większej swobody państwom członkowskim w decydowaniu o tym czy mogą, chcą mieć strefy GMO, czy też nie" - powiedziała we wtorek PAP w Brukseli wiceminister ds. środowiska Joanna Maćkowiak-Pandera. Jak zaznaczyła, dla Polski to ważne spotkanie, bo okaże się, jakie jest aktualne stanowisko krajów UE, które dotąd było bardzo zróżnicowane. Dodała, że Polska popiera kierunek swobody krajów UE w decydowaniu o GMO.

Ustawa o nasiennictwie nie dotyczy upraw GMO

Senat RP przyjął przepisy uchwalonej 1 lipca 2011 r., przez Sejm RP ustawy o nasiennictwie. Ustawa wdraża 31 dyrektyw, 7 decyzji i 2 rozporządzenia Unii Europejskiej w zakresie rejestracji odmian uprawnych, wytwarzania i oceny materiału siewnego roślin rolniczych, warzywnych, sadowniczych i ozdobnych, zasad etykietowania i oznaczania materiału siewnego, obrotu i kontroli materiału siewnego.

Do ustawy o nasiennictwie, mimo iż nie dotyczy ona spraw związanych z organizmami genetycznie zmodyfikowanymi, wprowadzono zakaz obrotu materiałem siewnym odmian genetycznie zmodyfikowanych (art. 104 ust. 2).

Ustawa ta umożliwi Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi (art. 104 ust. 11) w przypadku uzyskania danych potwierdzających nieprzydatność danej odmiany do uprawy w warunkach polskich lub zagrożeń dla ludzi, zwierząt, czy też środowiska wprowadzenie zakazu stosowania materiału siewnego tej odmiany. Przepis ten został opracowany na wzór innych państw, które wprowadziły już zakazy uprawy genetycznie zmodyfikowanych roślin.

Minister Marek Sawicki podkreśla, że w tej sytuacji, nieuprawnione jest przypisywanie ustawie o nasiennictwie możliwości regulowania spraw dotyczących organizmów genetycznie zmodyfikowanych. „Nie można posługując się demagogią do celów politycznych, wprowadzać w błąd Polaków” – podkreśla szef resortu rolnictwa.

Sprzedaż GMO zakazana ustawowo

Sejm przyjął ustawę o nasiennictwie dostosowującą prawo polskie do unijnego. Nowe przepisy porządkują rynek nasion, ale pojawia się też w nich zakaz prowadzenia obrotu materiałem siewnym odmian roślin genetycznie zmodyfikowanych. To sukces przeciwników GMO i zarazem kompromis wymuszony przez prawodawstwo unijne.

Nowe przepisy dostosowują polskie prawodawstwo do przepisów unijnych poprzez wprowadzenie szeregu dyrektyw. Dotyczą one też zgłaszania i rejestracji odmian uprawnych przez Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych, wytwarzania i oceny materiału siewnego roślin rolniczych i warzywnych, materiału szkółkarskiego oraz rozmnożeniowego i nasadzeniowego roślin warzywnych i ozdobnych, zasady etykietowania i oznaczania materiału siewnego oraz jego obrotu i kontroli. Niewątpliwie jednak najbardziej spektakularnym zapisem ustawy jest zakaz obrotu nasionami roślin modyfikowanych genetycznie - GMO(z ang. Genetically Modified Organisms). Nasza walka o utrzymanie czystego od GMO środowiska, była długa. Przypomnijmy:
Nie chcemy modyfikowanych roślin

Chińskie sklonowane krowy mogą dawać mleko z ludzkim białkiem

W czasopiśmie PLoS One chińscy naukowcy ogłosili, że ich modyfikowane genetycznie krowy mogą produkować mleko zawierające lizozym, białko znajdujące się w mleku matki, które wpływa na zwiększenie odporności dzieci karmionych piersią. Specjaliści z Chińskiego Uniwersytetu Rolniczego i przedsiębiorstwa biotechnologicznego GeneProtein w Pekinie, są zgodni, że substytut ludzkiego mleka jest niezwykle ważny, gdyż coraz częściej zdarzają się przypadki, gdzie matki nie chcą, lub nie mogą karmić piersią.

Naukowcy aplikują ludzki gen lizozym do komórek krów a następnie wykorzystują metodę tzw. transferu jądra komórki somatycznej do klonowania tych zwierząt. Według dr Goetz Laible z AgResearch w Nowej Zelandii chińskie badania bazują na wcześniejszych odkryciach Amerykanów, którzy opracowali transgeniczne kozy wytwarzające mleko z ludzkim lizozymem. Uważa on, że zmodyfikowanie w ten sam sposób krów jest dużym krokiem naprzód, ale niestety finansowe wsparcie publiczne na wykorzystywanie transgenicznych zwierząt w produkcji żywności ostatnio drastycznie się zmniejszyło, dlatego sam nie realizuje takich badań.
Wątpliwości związane z kierunkiem badań mają eksperci ds. mleka ludzkiego. Prof. Peter Hartmann z Uniwersytetu Zachodniej Australii uważa, że osiągnięcia naukowców chińskich są bardzo ciekawe, jednak nie mają większego znaczenia dla żywienia niemowląt, gdyż lizozym jest tylko jednym z 279 białek mleka ludzkiego, które zapewniają odporność dzieci, ponadto wraz z mlekiem podczas karmienia piersią dziecku przekazywane są chroniące je przeciwciała.
Źródło: FAMMU/FAPA

UE: Brak porozumienia w sprawie klonowanej żywności

Po trzech latach rozmów Parlament Europejski oraz Rada UE nie osiągnęły porozumienia w sprawie dyrektywy dotyczącej tzw. nowej żywności (Novel Food). W efekcie ze względu na brak przepisów do sklepów mogą trafiać produkty ze sklonowanych zwierząt lub z nanoelementami.

Największy problem w negocjacjach stanowiła kwestia potomstwa klonowanych zwierząt. Parlament chciał umieszczać informacje o pochodzeniu na produktach otrzymanych z takich zwierząt. Rada obawiała się, że obowiązkowe oznakowanie doprowadzi do wojny handlowej z krajami, które nie mają takich przepisów (np. USA). W konsekwencji z braku porozumienia aktualne pozostają regulacje z 1997 roku, które nie bardzo pasują do obecnych czasów. Nie ma w nich bowiem wzmianki o nanotechnologii, ani o klonowaniu. Według Komisji Europejskiej sprzedaż żywności ze sklonowanych zwierząt wymaga specjalnej zgody, ale już produkty z ich potomstwa nie są "nową żywnością", więc można je wprowadzać na rynek.
Źródło: FAMMU/FAPA

Rys. Natalia Zdun

UE: Zgoda na import pasz z domieszką GMO

Podczas posiedzenia Stałego Komitetu ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt w dn. 22 lutego br. Komisja Europejska przyjęła kwalifikowaną większością decyzję dotyczącą dopuszczenia importu pasz zawierających domieszkę (max. 0,1%) nieautoryzowanego GMO.

Za przyjęciem takiego rozwiązania opowiedziało się 19 państw członkowskich UE. Mniejszość (7 państw członkowskich, w tym Polska) była przeciwna, przy jednym głosie wstrzymującym. Do tej pory w UE obowiązuje zasada „zera tolerancji” dla zanieczyszczeń roślinami GMO niezatwierdzonymi przez UE. Złagodzenie sztywnej polityki ma na celu dopuszczenie dostaw na teren UE pasz, zawierających śladowe ilości GMO, które znalazły się w paszach często przypadkowo i w bardzo małych ilościach nie zagrażających zdrowiu ludzi i zwierząt. Obecność domieszek GMO w paszach stanowi bowiem często pozostałość dostaw innych towarów transportowanych w tych samych kontenerach. Sektor hodowlany w UE jest zależny od surowców do produkcji pasz importowanych z Ameryki Południowej i Północnej. Techniczne rozwiązanie kwestii domieszek GMO ma zminimalizować ryzyko niedoboru pasz białkowych w Europie.
Decyzja Komisji Europejskiej musi jeszcze zostać zatwierdzona w ciągu trzech miesięcy przez Radę UE i Parlament Europejski.
Źródło: FAPA/FAMMU

Ekspansja niechcianego GMO

Obowiązujące od 10 lat przepisy o zastosowaniu biotechnologii nie przystają do rzeczywistości, bo 1 maja 2004 roku weszliśmy do Unii Europejskiej, a ta wymaga od nas zmiany podejścia do inżynierii genetycznej. Przy sprzeciwie ekologów i pod naciskiem UE, kolejne rządy przygotowują projekty nowych ustaw. Właśnie ostatni z nich ponownie trafił do podkomisji sejmowej.
Ogólne przepisy w  zakresie organizmów zmodyfikowanych genetycznie, w skrócie GMO (z ang. Genetically Modified Organisms), reguluje Ustawa o organizmach genetycznie zmodyfikowanych z 2001r. Członkostwo w Unii Europejskiej, narzuciło nam jednak obowiązek dostosowania tych przepisów, do uregulowań prawnych obowiązujących w całej Wspólnocie.

Rząd robi uniki przeciwko GMO
W ramach wypełniania tego obowiązku, w 2006 r. rząd przyjął „Ramowe stanowisko Polski w sprawie organizmów genetycznie zmodyfikowanych”. Opowiedział się w nim przeciwko prowadzeniu prac eksperymentalnych z GMO w środowisku. Sprzeciwił się też  wprowadzaniu do obrotu pasz genetycznie zmodyfikowanych, a także uprawy roślin genetycznie modyfikowanych.
Na tej podstawie  do ustawy o nasiennictwie  i ustawy o paszach  zostały wprowadzone zakazy:
- wpisywania odmian genetycznie zmodyfikowanych do krajowego rejestru,
- dopuszczania do obrotu na terytorium Polski materiału siewnego odmian genetycznie zmodyfikowanych,
- wprowadzania do obrotu pasz genetycznie zmodyfikowanych (obowiązywanie tego przepisu miało rozpocząć się w 2008 r., jednak decyzją parlamentu wejście w życie tego zakazu zostało odroczone do końca 2012 r.)