Kalkulator



Kursy walut

Średni FOREX (2018-11-20 15:40)
CHF / PLN3.8090+0.0001
EUR / PLN4.3160-0.0002
GBP / PLN4.8608-0.0004
USD / PLN3.7857+0.0001


Reklama



waluty



NOTOWANIA Z RYNKÓW

 

 

 

 

 

 

 

NOTOWANIA Z RYNKÓW HURTOWYCH SPRH



Sonda

Czy boisz się żywności modyfikowanej genetycznie?:


Ostatnie komentarze



Subskrybuj

Subskrybuje zawartość


Logowanie



Kontakt

Wiadomości

Naukowo i rekreacyjnie podczas Dni SGGW

Samolot zwiadowczy, reaktor biogazu, gotowanie w próżni, poradnictwo żywieniowe i konsultacje dietetyczne, latające roboty quadrokoptery, drukarki 3D, strzelanie z łuku i kuszy, pokazy strażackiej grupy ratowniczej i wyszkolenia psów policyjnych, pokaz hodowli alpak, adopcja zwierząt ze schroniska, kiermasz ziół i kwiatów, zwiedzanie Centrum Wodnego i Kliniki Koni to tylko niektóre atrakcje jakie przygotowała Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie na Dni SGGW, które odbędą się 17 i 18 maja br.

Studenci, koła naukowe, wydziały oraz inne jednostki SGGW przygotowali dwudniowy program prezentujący uczelnię oraz gwarantujący świetną zabawę i wypoczynek całym rodzinom.

Nowoczesne technologie
Wydział Inżynierii Produkcji, który jest patronem tegorocznego święta uczelni, a także pozostałe wydziały zaprezentują bogatą ofertę nowoczesnych urządzeń i technologii wykorzystywanych w praktyce. Między innymi będzie można zapoznać się z przykładami wykorzystanie podczerwieni, obejrzeć pracę drukarki 3D, możliwości wykorzystania robotów latających tzw. quadrokopterów, samolotów zwiadowczych czy reaktora do biogazu. Biotechnologiczne nowości oraz wykorzystanie GMO w żywieniu człowieka i zwierząt, to prezentacje, które zawsze wzbudzają duże zainteresowanie odwiedzających w tych dniach kampus SGGW.

Ciekawe zwierzęta

Trwa nabór wniosków dla przetwórców rolnych

Rozpoczął się nabór wniosków o dofinansowanie inwestycji dla przetwórców rolnych. W pierwszej kolejności o pieniądze będą mogły się ubiegać grupy producentów rolnych, a także spółki, spółdzielnie i centra dystrybucji produktów rolnych. 

Chodzi o działanie "zwiększanie wartości dodanej podstawowej produkcji rolnej i leśnej" w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. Wnioski będą przyjmowały oddziały regionalne Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Na ten cel zostanie przeznaczone 500 mln zł.

Tegoroczny nabór zostanie przeprowadzony dwuetapowo. W pierwszym etapie, od 29 kwietnia do 10 maja 2013 r. wnioski będą mogły składać grupy producentów rolnych, wstępnie uznane grupy producentów owoców i warzyw oraz uznane organizacje producentów owoców i warzyw, spółki i spółdzielnie oraz centra dystrybucji produktów rolnych.

Od 13 do 24 maja br. o pieniądze będą mogły wnioskować pozostałe firmy zajmujące się przetwórstwem rolno-spożywczym. A więc mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa, a także zakłady, które zatrudniają mniej niż 750 osób, a ich roczny obrót nie przekracza 200 mln euro.

Agencja może dofinansować od 25 do 50 proc. kosztów kwalifikowalnych poniesionych na realizację inwestycji. Minimalne dofinansowanie - to 100 tys. zł, a maksymalnie można dostać 50 mln zł.

Maleje liczba osób bezprawnie uprawiających państwową ziemię

Liczba rolników, którzy bezprawnie użytkują ziemię należącą do państwa, maleje, ale nadal proceder ten stanowi poważny problem - poinformował PAP prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Leszek Świętochowski.

Świętochowski powiedział, że na koniec 2012 r. rolnicy nielegalnie, bez zawierania z Agencją umów na dzierżawę, użytkowali ok. 20 tys. hektarów państwowej ziemi, a w tym roku ok. 12,7 tys. ha, czyli o 30 proc. gruntów mniej. Najwięcej bezprawnie zajętych gruntów znajduje się w woj. zachodniopomorskim i dolnośląskim.

"Bezumowne dzierżawy nie są problem w ujęciu procentowym, ale proceder jest niezwykle naganny" - ocenił. W Zasobie Agencji jest 1,8 mln ha gruntów, w tym dzierżawione jest 1,3 mln ha.

Najczęściej bezprawnymi użytkownikami nieruchomości rolnych są byli dzierżawcy (3/4 przypadków), którym wygasły umowy i nie chcą zwrócić ziemi. Jest też grupa osób, która uprawia grunty z "pełną premedytacją", korzystając z państwowej ziemi bez opłat - powiedział prezes.

"Dzierżawcy robią wszystko, by jak najpóźniej oddać ziemię do zasobu Skarbu Państwa. Ułatwiają im to przepisy, które nie pozwalają Agencji na przejęcie gruntów po wygaśnięciu umowy, jeśli dzierżawca nie chce ich wydać" - tłumaczył Świętochowski. W takich przypadkach Agencja kieruje sprawy do sądu i czeka na prawomocne wyroki, a często także na egzekucje komornicze. Odzyskanie ziemi może trwać nawet kilka lat. W tym czasie osoby, które nielegalnie użytkują grunty, czerpią wymierne korzyści materialne - dostają dopłaty bezpośrednie i zbierają plony.

GUS: 0,2 proc. wzrost cen żywności

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2013 r. wzrosły o 0,2 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. Najbardziej podrożały warzywa (o 2,5 proc.). Więcej niż przed miesiącem płacono również za mięso (przeciętnie o 0,5 proc.) oraz za wyroby tytoniowe (o 0,8 proc.) - informuje GUS.

Największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miał w tym okresie wzrost cen towarów i usług w zakresie rekreacji i kultury (o 1,7% ), transportu (o 0,9%) oraz wyższe ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 0,8%), które podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 0,14 p. proc., 0,08 p. pro c. i 0,05 p. proc.

W marcu br. wzrosły ceny żywności (o 0,2% wobec spadku o 0,2 % w lutym br.). Najbardziej podrożały warzywa (o 2,5%). Więcej niż przed miesiącem płacono za mięso (przeciętnie o 0,5%, w tym za drób - o 3,6%, przy spadku cen mięsa wołowego -o 0,4%, a wędlin i mięsa wieprzowego - po 0,2%).

Nieznacznie podrożały przetwory młynarskie(o 0,1%). Niższe niż przed miesiącem były natomiast ceny owoców (1,7%), cukru (o 0,8%)oraz tłuszczów roślinnych i zwierzęcych (po 0,6%).

Mniej niż w lutym br. konsumenci płacili także za artykuły w grupie „mleko, sery i jaja" (przeciętnie o 0,4%, w tym jaja potaniały o 1,9%, sery - o 0,3%, a mleko - o 0,2%) i pieczywo (o 0,3%). W marcu br. ceny napojów bezalkoholowych utrzymały się przeciętnie na poziomie notowanym w poprzednim miesiącu. Podrożały soki (o 0,6%), herbata (o 0,5%), wody mineralne lub źródlane (o 0,1%). Spadły ceny kawy (o 0,5%). Za wyroby tytoniowe należało zapłacić o 2,2 % więcej niż w poprzednim miesiącu.
Źródło: GUS

Blisko kompromisu w sprawie kwot produkcyjnych na cukier

Zgodnie z zapisami reformy unijnego rynku cukru z 2006 roku kwoty produkcyjne na cukier i izoglukozę wygasną w 2015 roku. Unijni producenci i plantatorzy chcą jednak wydłużenia kwotowania połączonego z utrzymaniem cen minimalnych na buraki cukrowe do 2020 roku. Takie rozwiązanie poparł Parlament Europejski. Komisja Europejska jest za zniesieniem limitów w 2015 roku, co popierają importerzy i przetwórcy cukru surowego.

Rada UE zaproponowała zaś zakończenie kwotowania w 2017 roku. Początkowo wydawało się niemal pewne, że kwoty zostaną utrzymane do 2020 roku, zwłaszcza że ten pomysł popierały Niemcy i Francja, czyli najbardziej wpływowe kraje w UE, które przy okazji są największymi unijnymi producentami cukru. Pojawiały się nawet głosy, że wydłużenie o 5 lat obecnych uregulowań to możliwie najkrótszy okres i nie jest wykluczone, Że powinien zostać wydłużony, żeby sektor cukrowniczy w UE miał wystarczająco dużo czasu na przygotowanie się do uwolnienia rynku. Opór ze strony Wielkiej Brytanii i krajów, które albo sprzedały swoje prawa do produkcji, albo są tradycyjnymi importerami, jest jednak silny. Stanowisko KE też jest zdecydowane. Jej rzecznik, Roger Waite jasno zadeklarował, że kwoty muszą zostać zniesione.

Zima katastrofalna dla pszczół

Przedłużająca się zima jest katastrofalna dla pszczelich rodzin; wiele pszczół padło, a pozostałe są osłabione i wygłodzone. Szef Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Olsztynie apeluje do pszczelarzy o dokarmianie pszczół.
Pszczelarze karmią pszczoły na przełomie lata i jesieni i zwykle pokarm ten wystarcza owadom aż do wiosny. "Niestety w tym roku przedłużająca się zima sprawiła, że wielu pszczelim rodzinom już brakuje pokarmu, a pogoda nie pozwala im na zbieranie go na zewnątrz" - powiedział PAP przewodniczący Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Olsztynie Józef Zysk. Dodał, że sytuacja jest tak trudna, że wielu pszczelarzy zaczęło dokarmiać swoje pszczoły mimo panującej zimy.

Owady dokarmia się ciastem miodowo-cukrowym lub samym miodem. Łyżeczka miodu wystarcza pszczołom na dobę - powiedział Zysk i dodał, że zachęca do takiego działania wszystkich właścicieli pasiek i drobnych pszczelarzy.

"Trzeba pamiętać, że pszczoły, które są teraz w ulu, urodziły się jesienią - one są już bardzo wycieńczone. A młode pszczoły jeszcze się nie wylęgają, bo jest zbyt zimno. Poza tym okres wylęgania się młodej pszczoły wynosi 21 dni, aby proces ten mógł się rozpocząć, temperatura w ulu musi wynosić 34 stopnie, a przy minusowej temperaturze na zewnątrz pszczoły nie są w stanie aż tak mocno nagrzać ula. Dlatego może być problem z zachowaniem pszczelich rodzin" - podkreślił Zysk.

Inspecja ochrony roślin skontroluje czy na polach zasiano GMO

Jeszcze w tym roku mają ruszyć kontrole pól sprawdzające, czy polscy rolnicy wysiali rośliny genetycznie zmodyfikowane (GMO). Jeśli okaże się, że tak, będą musieli zapłacić wysokie kary i zniszczyć uprawy. Tymczasem Komisja Europejska do tej pory nie zajęła stanowiska w sprawie wprowadzenia przez Polskę zakazu upraw tego typu roślin.
Zgodnie z art. 123 ust. 3, ust. 5 i 6 ustawy o nasiennictwie, rolnik, który wbrew zakazowi zasiał odmianę rośliny genetycznie zmodyfikowanej, zostanie ukarany. Sankcja, jaka grozi w takim przypadku, wynosi 200 proc. wartości zastosowanego materiału siewnego oraz zniszczenie tej uprawy na koszt gospodarza. Pola będą kontrolować pracownicy inspektoratu ochrony roślin i nasiennictwa.

- Są to znaczne kary i mam nadzieję, że nasi rolnicy będą przestrzegać prawa - informuje Kazimierz Plocke wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi. - W związku z tym, że wegetacja zostanie pewnie za chwilę rozpoczęta, to myślę, że pod koniec pierwszego półrocza, a na pewno też w drugim będziemy mieli możliwość kontrolowania plantacji, jeśli takowe będą zgłoszone.

Wysiew nasion kukurydzy odbywa się zazwyczaj pod koniec kwietnia i na początku maja, dlatego resort rolnictwa prowadzi we współpracy z Państwową Inspekcją Ochrony Roślin i Nasiennictwa kampanię informacyjną pod hasłem „Polska wolna od upraw GMO".

Tymczasem rząd nadal czeka na odpowiedź Komisji Europejskiej w sprawie wprowadzenia zakazu upraw roślin GMO w Polsce.

W Niemczech kolejna afera w sektorze produkcji jaj

Po ubiegłorocznym skandalu w Niemczech dotyczącym dioksyn w jajach i paszach dla niosek, obecnie trwa dochodzenie dotyczące produkcji jaj w systemie wolnowybiegowym i ekologicznym.

Kontrolerzy sprawdzają 150 ferm drobiarskich z Dolnej Saksonii i 50 ferm z innych landów  niemieckich, podejrzanych o łamanie prawa. Przepisy zakładają, że minimalna powierzchnia  przypadającą na jedną kurę hodowaną w systemie wolnowybiegowym wynosi 4 m2.

Niektórzy producenci utrzymywali jednak więcej kur na jednym metrze kwadratowym niż wymagały przepisy, 
a sprzedawali jaja po wyższej cenie jako ekologiczne lub z systemu wolnowybiegowego. Dochodzenie w tej sprawie rozpoczęło się w 2011 r., lecz od tego czasu zanotowano więcej nieprawidłowości, istnieje więc podejrzenie masowych oszustw na dużą skalę. Miejscowe władze weterynaryjne często zaniedbywały kontroli na miejscu, polegając na pisemnych informacjach producentów. W przypadku potwierdzenia podejrzeń, dla nieuczciwych producentów przewidziane są surowe grzywny, a nawet kary pozbawienia wolności. 
Źródło: FAMMU/FAPA

Masowe nowotwory po żywieniu GMO

Najnowsze, francuskie badania na szczurach pokazują, że w drugim i trzecim pokoleniu występują u tych zwierząt masowe nowotwory - mówiła w Poranku Wnet prof. Ewa Rembiałkowska ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Specjalistka w zakresie rolnictwa ekologicznego mówiła, że na wielu naukowców wywierane są naciski. Przykładowo prof. Velimirov z Austrii przeprowadziła badania na szczurach, które wykazały u nich poważne zmiany zdrowotne. Prof. została poddana klasycznemu mobbingowi. Nakazano jej przejść na emeryturę, a także usunięto jej badania ze stron internetowych. To jest przykład działania prawdopodobnie jakiegoś koncernu, który zareagował na wyniki furią.

Rembiałkowska mówiła także o perfidnym działaniu koncernu Monsanto, który jest liderem w produkcji GMO. Dla takich wielkich firm nie istnieje etyka, liczą się tylko zyski. Ponadto analizy ekonomiczne wykazują, że uprawy GMO wcale nie przynoszą większych zysków, a także nie przynoszą większych plonów.

Profesor z SGGW przyznała, że nawet w takiej instytucji jak Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności(EFSA) wiarygodne badania nad GMO nie są możliwe. Wielu pracowników tej organizacji opłacanych jest przez Monsanto. Jej pracownicy starali się zmieść z powierzchni prof. Seralliniego, którego wyniki potwierdziły szkodliwe działanie GMO dla szczurów. Jednak wyniki profesora nie zniknęły z czasopism naukowych. Serallini rzetelnie wytłumaczył szkodliwy wpływ żywności GMO.

NIK nie zostawia na KRUS suchej nitki

Rolnicze ubezpieczenia trafiły pod lupę NIK. Raport nie zostawia na KRUS suchej nitki. Urzędnicy są rozrzutni, system nie potrafi wyłapać oszustów, a reform jak nie było, tak nie ma - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
System ubezpieczeń KRUS nie wyłapuje osób, które udają rolników, aby zyskać znacznie tańsze niż ZUS-owskie ubezpiecznie - wynika z najnowszego raportu NIK. Prace koalicyjne nad reformami kasy stanęły w miejscu.

Kontrolerzy sprawdzili też 579 przypadków, gdy składka zdrowotna za te same osoby wpływała jednocześnie z ZUS i KRUS. 77,4 proc. osób z kontrolowanej grupy łączyło w niedozwolony sposób ubezpieczenie powszechne z rolniczym - napisali inspektorzy. Stosunkowo mała grupa ubezpieczonych w KRUS była objęta weryfikacją prowadzenia produkcji rolniczej, chociaż jest to ustawowy warunek przystąpienia do ubezpieczenia społecznego rolników - brzmi konkluzja raportu. KRUS woli być ślepy na to, że ubezpiecza taksówkarzy czy hodowców psów - pisze "DGP".
Źródło: Gazeta Prawna

Rys. Andrzej Mleczko